Badanie współpracy w kontekście modelu relacji
autorstwa Mary Jane Yates
W tym nowym świecie grup modlitewnych online i wydarzeń, liczba relacji dostępnych teraz dla tych z nas, którzy mają niezawodny internet i technologię, rośnie wykładniczo. W tej rosnącej sferze kontaktów coraz częściej słyszę o potrzebie współpracy przy planowaniu wydarzeń międzyrozdziałowych i/lub dostarczaniu programów online z innymi społecznościami partnerskimi. Ale co tak naprawdę oznacza „współpraca” i co to oznacza?
Zdefiniowanie „współpracy” na pierwszy rzut oka wydaje się proste. Słowo to, najczęściej używane w biznesie lub w środowisku akademickim, ma swoje korzenie w łacińskim określeniu „do pracy” i „z”. Więc najprostszą definicją może być: Dwie lub więcej osób pracujących razem na rzecz wspólnych celów (1). W praktyce jednak słowo to nabiera znaczenia na wielu poziomach, z których kilka jest opisanych poniżej.
Po pierwsze, niektórzy nazywają to „współpracą”, kiedy po prostu dzielą się informacjami i rozmawiają ze sobą o wspólnych interesach. Ale ten rodzaj relacji jest bardziej znany w biznesie lub na uczelni jako „sieciowanie” – co można by nazwać poziomem relacji znajomości. Inny rodzaj relacji polega na tym, że ludzie uczestniczą w swoich spotkaniach lub nagłaśniają wydarzenia swojego partnera, co jest kolejnym krokiem w kierunku współpracy, ale nadal jest nieco ograniczone. Ten poziom można by określić jako „współpracę” – intymność rośnie, być może do poziomu życzliwości. Trzeci poziom „współpracy” to rzeczywisty udział partnerów in wspólne planowanie i dostarczanie imprez, poziom partnerstwa, który wymaga od każdej strony: modyfikować własne działania z korzyścią dla całości. Tjego podejście wyraźnie wiąże się z głębszym zaangażowaniem, ale bardziej trafnie byłoby nazwane „koordynacją” – pogłębiającym się poziomem przyjaźni. Dla porównania „pełna współpraca” praktycznie oznacza, że partnerzy faktycznie połącz swoje zasoby i mają równo podzielona władza w podejmowaniu decyzji w zakresie planowania i realizacji dowolnej inicjatywy – pogłębiony poziom intymności i jedności relacji (1).
Jak widać z tych definicji, decyzji o współpracy w pełnym tego słowa znaczeniu nie należy lekceważyć. Dzieje się tak, ponieważ opracowanie tego rodzaju może zająć lata zaufać to jest potrzebne, aby być gotowym na udział zarówno w ryzyku, jak i korzyściach związanych z danym wysiłkiem. Aby współpraca przebiegała pomyślnie, potrzebny jest jasny proces komunikacji, a także poczucie, że partnerstwo przyniesie korzyści obaj partnerzy w znaczący sposób.
Więc co to oznacza dla naszych prób współpracy z innymi w naszej społeczności Otchłani Kontemplacyjnej lub z innymi społecznościami, z którymi jesteśmy zainteresowani współpracą? Przede wszystkim ważne jest, aby pamiętać, że podstawową „pracą”, jaką wykonujemy w Wychodzeniu Kontemplacyjnym, jest zaangażowanie się w naszą codzienną praktykę Modlitwy Głębi i zachęcanie innych do robienia tego samego, zarówno samodzielnie, jak i z innymi. Tak więc, w pewnym sensie, za każdym razem, gdy siadamy do modlitwy, „współpracujemy” ze wszystkimi innymi w całej ludzkiej rodzinie (a także w całym stworzeniu!) na rzecz naszego wspólnego celu, jakim jest „poszerzanie wiedzy i doświadczenia miłości Bożej w świadomości rodziny ludzkiej” (Zasada teologiczna #1). Zatem naszym punktem wyjścia do myślenia o współpracy jest fakt, że współpracujemy już w pełnym tego słowa znaczeniu, kiedy poświęcamy swój własny czas, zasoby i wysiłki na rzecz tego podstawowego zadania, jakim jest dzielenie się z innymi w przemianie świata.
Mając to na pierwszym planie, mogą zdarzyć się sytuacje, w których potrzebne będą bardziej zewnętrzne formy współpracy, szczególnie w erze Zoomu, kiedy co najmniej bardziej skoordynowany wysiłek w celu dzielenia się naszymi zasobami i wydarzeniami Modlitwy Głębi jest możliwy. Więc jeśli twój rozdział i/lub mała grupa myśli o nawiązaniu współpracy z innymi w bardziej intencjonalny sposób, oto kilka pytań, które mogą ci pomóc w podjęciu decyzji, czy jest to właściwe:
- W jaki sposób współpraca z ______(imię i nazwisko partnera/ów) może wzmocnić wysiłki mojego oddziału i/lub grupy modlitewnej w zakresie dzielenia się modlitwą głębi i/lub naukami Thomasa Keatinga?
- W jaki sposób ta współpraca może przynieść korzyści praktykom? Czy są jakieś wady angażowania się praktyków we współpracę, tj. czy tracone są szanse na łatwość zaangażowania, społeczność, wzbogacenie, wsparcie itp.?
- Jaki poziom zaufania mamy obecnie do tej grupy? Czy wszyscy zaangażowani wydają się być gotowi do przejrzystości, wspólnego rozeznawania, przemyślanego zaangażowania się w logistykę i rozważania?
- Czy mamy wystarczająco dużo czasu na współpracę? Czy jesteśmy gotowi poświęcić czas potrzebny na skuteczną komunikację z tymi partnerami?
- Czy jesteśmy gotowi (naprawdę!) podzielić się rozeznaniem i podejmowaniem decyzji dotyczących tego, jak to wydarzenie jest planowane i realizowane?
- Czy jesteśmy gotowi dzielić się zasobami potrzebnymi do dostarczenia i kontynuacji tego wydarzenia, a także wszelkich generowanych przez nie dochodów?
Chociaż nie jest to w żaden sposób wyczerpujące, mam nadzieję, że ta krótka analiza współpracy i niektórych związanych z nią czynników pomoże nam wszystkim w rozeznaniu, w jaki sposób i kiedy możemy bardziej efektywnie współpracować z innymi w naszych wysiłkach na rzecz dzielenia się Modlitwą głębi i transformacyjnej podróży. Wyzwania są realne, ale jeśli podejdziemy do nich chętnie, mogą nas poprowadzić na ścieżce coraz głębszego zaufania i pokory.
Przypisy:
(1) https://www.thoughtfarmer.com/blog/what-collaboration-really-means/



